Małe, prawie niezauważalne zdarzenie może doprowadzić do poważnych konsekwencji.
Przypadek ze zbiornikiem na setki ton soku NFC. Sok zepsuł się – rozwinęła się w nim mikrobiologia i cały wsad musiał trafić do reprocesu na koncentrat. Nie był to pierwszy taki zbiornik.
W normalnym trybie pracy nikt nie był w stanie znaleźć przyczyny. Dopiero dzięki danym z systemu SCADA, które były archiwizowane przez dłuższy czas, udało się dotrzeć do sedna problemu.
Przeglądając historię, zwróciliśmy uwagę na bardzo krótki – trwający zaledwie kilkanaście sekund – wzrost temperatury w zbiorniku. Taki moment byłby praktycznie niewidoczny podczas bieżącego monitoringu. Jednak dzięki zapisowi danych historycznych mogliśmy go dokładnie przeanalizować.
Okazało się, że winny był błąd w programie sterującym. Zawór sterylizacji na kurku probierczym otwierał się w niekontrolowany sposób, gdy na kurku była założona kapa. W efekcie do wnętrza zbiornika dostawała się para razem z zanieczyszczeniami i brudem.
Po zlokalizowaniu i usunięciu tego błędu problem przestał się powtarzać.
Ta sytuacja pokazuje największą wartość systemów SCADA z długoterminową archiwizacją. Nie chodzi tylko o to, żeby na bieżąco widzieć, co się dzieje w procesie. Chodzi o to, żeby w razie problemu móc wrócić do danych i znaleźć prawdziwą przyczynę – nawet jeśli zdarzenie trwało tylko kilka sekund.
