Taniej, nie znaczy gorzej


W magazynach różnego rodzaju wciąż wraca to samo pytanie: jak zapewnić pracownikom mobilność, niezawodność i rozsądną cenę rozwiązania jednocześnie? Zwłaszcza gdy hala jest rozległa, a operacje kompletacyjne rozciągają się na setki metrów, a czasem nawet na kilka sąsiadujących budynków.

Jeden z naszych klientów stanął przed dokładnie takim wyzwaniem. Powiększał strefę kompletacji, powierzchnia rosła, a pracownicy musieli swobodnie poruszać się po całej hali i między halami. Potrzebowali skanerów, które nie będą ich spowalniać ani ograniczać swoim zasięgiem. Dedykowane, przemysłowe skanery z Wi-Fi zaczynały się od 5000 zł za sztukę. Przy planowanej flocie kilkudziesięciu urządzeń kwota robiła się zaporowa dla rozwijającej się firmy.

Zamiast iść utartą drogą, usiedliśmy z zespołem klienta i spojrzeliśmy na to, co już mieli. Na hali pracowało sporo tabletów Android, które były wykorzystywane przez magazynierów. Postanowiliśmy je wykorzystać jako inteligentne ogniwo pośrednie.

Wybraliśmy solidne skanery bluetooth za 10% ceny dedykowanego skanera. Tablet pełnił rolę mostu – łączył się ze skanerem przez Bluetooth, a sam przekazywał dane dalej przez Wi-Fi. Wystarczyła prosta aplikacja, którą napisaliśmy wewnętrznie. Całość działa stabilnie, a konfiguracja zajęła nam dosłownie kilka dni. Kluczowe było jednak coś więcej – konfiguracja sieci.

Zadbaliśmy o to, by roaming między punktami dostępowymi był praktycznie niewyczuwalny. Pracownik mógł przejść z jednego końca hali na drugi, a potem spokojnie wyjść do sąsiedniej hali – zestaw skaner + tablet przełączał się między access-pointami bez zerwania sesji. Żadnych komunikatów „brak połączenia”, żadnego zatrzymywania pracy. Po prostu działało.

Efekt przeszedł nasze oczekiwania. Koszt całego rozwiązania zamknął się w ułamku pierwotnego budżetu, a mobilność okazała się nawet większa niż w przypadku drogich dedykowanych urządzeń. Tablety są lżejsze, baterie trzymają całą zmianę, a pracownicy szybko polubili ten zestaw. Rozwiązanie w późniejszym czasie zostało wykorzystane na innych obszarach produkcyjnych firmy.

Ta historia utwierdziła nas w przekonaniu, że najcenniejsze rozwiązania nie zawsze wymagają najdroższego sprzętu. Czasem wystarczy spojrzeć na to, co już jest w firmie, połączyć elementy w nowy sposób i dopracować szczegóły. Wtedy oszczędność idzie w parze z realną wygodą i pewnością, że system po prostu działa.